ZACHODNIOPOMORSKI UNIWERSYTET LUDOWY . . . . . dobry kurs z zachodnim wiatrem

   

      

    Pochodzenie uniwersytetów ludowych

Sięgając do ujęcia tradycyjnego Szkół dla Życia należy rozpocząć od przybliżenia wybitnej postaci Mikołaja Fryderyka Seweryna Grundtviga. Duńczyka, który w toku swoich prac i analiz stworzył koncepcję uniwersytetu ludowego, jako placówki dla dorosłych mieszkańców wsi, „która by ich przygotowała do udziału w sprawach społecznych”[3]. Grundtvig był duńskim teologiem i kapłanem, ale także filozofem, historykiem, poetą, pedagogiem i szanowanym działaczem społecznym. Pracował nad koncepcją Szkoły dla Życiaprzez okres blisko dwudziestu lat. Kiedy projekt szkoły dla ludu został zakończony, a decyzja Króla Christiana VIII o utworzeniu pierwszej wszechnicy – po kilkuletniej „walce” z opozycją – w końcu została ogłoszona odpowiednim dekretem, to nagła śmierć Króla przekreśliła możliwość wdrożenia w życie projektu grundtvigiańskiego.

Zawirowania historyczno-polityczne spowodowały, iż pierwszą szkołą ludową w pełni realizującą (ale nie od początku powstania) założenia ideowe M.F.S. Grundtviga był uniwersytet ludowy (Folkehojskole) w Ryslinge, w którym nauczano ubogich rolników, a jego założycielem był Krystian Kold (1816-1870). Był to moment przełomowy w historii uniwersytetów ludowych w Danii, które zyskały w krótkim czasie dużą popularność. Idea Szkoły dla Życia dość szybko „wyemigrowała” także do innych krajów, gdzie również cieszyła się niebagatelną popularnością.

W historii polskiej oświaty zachodzi pewna trudność jeśli chodzi o określenie konkretnej daty (a w tym i pierwszej placówki) powstania pierwszej instytucji funkcjonującej w oparciu o pedagogię Grundtviga. Uwagę na ten fakt zwraca również Tomasz Maliszewski, który w swoich rozlicznych tekstach rozważa odpowiedź na pytanie o to „jak daleko, jak głęboko w historię można sięgać, aby poszukiwać czy to instytucji społecznych lub innych zorganizowanych form działalności edukacyjnej, czy też rodzimych rozważań teoretycznych odpowiadających genetycznym założeniom idei, którą uosabia związek frazeologiczny uniwersytet ludowy?”[4]. Podążając za tokiem myślowym Maliszewskiego warto by się zastanowić czy mówiąc o zaistnieniu koncepcji Szkoły dla Życia w Polsce należy podawać datę utworzenia Uniwersytetu Ludowego w Dalkach (1921 rok) przez księdza Antoniego Ludwiczaka, czy może raczej utworzonego w 1924 roku Uniwersytetu Ludowego w Szycach przez Ignacego Solarza, a może właściwiej byłoby sięgnąć nieco dalej i spostrzec, że dużo z koncepcji Grundtviga odnajdujemy w Naszym ojczystym Pszczelinie, gdzie Jadwiga Dziubińska w 1900 roku utworzyła Fermę Ogrodniczą dla dorosłych. Trudno jest jednoznacznie przyjąć, która z tych placówek zasługuje na miano pierwszego polskiego uniwersytetu ludowego. W mojej ocenie (ale także i innych badaczy uniwersytetów ludowych w Polsce) we wszystkich trzech wymienionych placówkach realizowano pedagogię Grundtviga, a zatem uznać można, iż pierwszym uniwersytetem ludowym w Polsce – choć nie noszącym takiej nazwy – będzie Farma Ogrodnicza prowadzona w mazowieckim Pszczelinie. To właśnie tam Jadwiga Dziubińska prowadziła placówkę, której konspiracyjnym celem „miało być jednak nie tylko przygotowanie słuchaczy do nowoczesnego gospodarowania na roli, ale także zaszczepienie w nich ducha społecznikowskiego i wychowanie przyszłych liderów społeczności lokalnej”[5]. Działalność tej placówki, ale także kliku innych powołanych w kolejnych latach w Kruszynku, Sokołówku, Gołotczyźnie, Krasieninie oraz Bratnem (za: Maliszewski 2003), przerwał wybuch II Wojny Światowej. Od tego momentu losy polskich uniwersytetów ludowych bywały różne, jednak już zawsze (w mniejszej lub większej liczbie) były/są one obecne w historii oświaty osób dorosłych w Polsce.  

-                                                                                                                                                    

Zachodniopomorski Uniwersytet Ludowy